Anno Domini High Definition

  • Buy at:
  • Tracklist: SIDE A

    1. Hyperactive 05:45
    2. Driven To Destruction 07:06
    3. Egoist Hedonist 08:56

    SIDE B

    1. Left Out 10:59
    2. Hybrid Times 11:53

  • Release Date: 26 czerwca 2009
  • Release date, type: (2009, LP)
  • Label: Inside Out (IOMLP 313)
  • Music: Riverside
  • Lyrics: Mariusz Duda
  • Recording: Studio-X (I-III 2009) Szymon Czech
  • Mix: Studio-X (I-III 2009) Szymon Czech
  • Mastering: Grzegorz Piwkowski - Higendaudio
  • Production: Riverside, Szymon Czech
  • Band Photos: Wojtek Kutyła
  • Illustration, Design & Layout: Travis Smith @ Seempieces
  • Guests: Rafał Gańko - trąbka w utworze "Egoist Hedonist"
    Karol Gołowacz - saksofon w utworze "Egoist Hedonist"
    Adam Kłosiński - puzon w utworze "Egoist Hedonist"
  • Related Articles: Anno Domini High Definition
  • Lyrics Full:

    Hyperactive

    Hyperactive Nadpobudliwy

    It’s just another day of my life
    In the high res next gen wonderland
    I curse the sun
    Getting out of bed
    I hope my sell-by date
    Didn’t expire yesterday

    The torture porn on the red roy disc
    A sweet kiss of liquid modernity
    We have no time for your mistakes
    Dial
    Search
    Accept

    "Here, you have to run as fast as you can to stay in the same place."

    You’re too blurry my friend
    You’re too slow
    You’re too predictable
    Too below
    This is all I can hear in my mind
    When I try to believe
    I’ll stand the pace of this run

    Breathe in
    Breathe out

    It’s just another day of my life
    Dial
    Search
    Accept

    To po prostu kolejny dzień mojego życia
    Kraina czarów w wysokiej rozdzielczości
    Przeklinam słońce
    Zwlekając się z łóżka
    Mam nadzieję, że wczoraj
    Nie minął mój termin ważności

    Brutalna przemoc na czerwonym nośniku
    Słodki pocałunek płynnej nowoczesności
    Nie mamy czasu na Twoje błędy
    Wykręć
    Wyszukaj
    Zatwierdź

    „Tutaj, musisz biec tak szybko jak potrafisz, by zostać w tym samym miejscu”

    Jesteś zbyt niewyraźny
    Jesteś zbyt powolny
    Jesteś zbyt przewidywalny
    Za bardzo z tyłu 
    To wszystko, co słyszę w swojej głowie
    Kiedy próbuję uwierzyć
    Że wytrzymam tempo tej gonitwy

    Wdech
    Wydech

    To po prostu kolejny dzień mojego życia
    Wykręć
    Wyszukaj
    Zatwierdź

  • Utworzono .

Anno Domini High Definition

  • Buy at:
  • Tracklist:
    1. Hyperactive 05:45
    2. Driven To Destruction 07:06
    3. Egoist Hedonist 08:56
    4. Left Out 10:59
    5. Hybrid Times 11:53
    Bonus DVD: Live in Amsterdam
    1. Volte-Face
    2. I Turned You Down
    3. Reality Dream III
    4. Beyond The Eyelids
    5. Conceiving You
    6. Ultimate Trip (excerpt)
    7. Panic Room
  • Duration: 44:44
  • Release Date: 15 czerwca 2009 (Polska), 6 lipca 2009 (Europa), 28 lipca 2009 (Ameryka Północna)
  • Release date, type: (2009, CD)
  • Label: Mystic Production (MYSTCD 081, MYSTCD 096), Inside Out (IOMCD 313, IOMSECD 313)
  • Music: Riverside
  • Lyrics: Mariusz Duda
  • Recording: Studio-X (I-III 2009) Szymon Czech
  • Mix: Studio-X (I-III 2009) Szymon Czech
  • Mastering: Grzegorz Piwkowski - Higendaudio
  • Production: Riverside, Szymon Czech
  • Band Photos: Wojtek Kutyła
  • Illustration, Design & Layout: Travis Smith @ Seempieces
  • Guests: Rafał Gańko - trąbka w utworze Egoist Hedonist
    Karol Gołowacz - saksofon w utworze Egoist Hedonist
    Adam Kłosiński - puzon w utworze Egoist Hedonist
  • Related Articles: Anno Domini High Definition
  • Lyrics Full:

    Hyperactive

    Hyperactive Nadpobudliwy

    It’s just another day of my life
    In the high res next gen wonderland
    I curse the sun
    Getting out of bed
    I hope my sell-by date
    Didn’t expire yesterday

    The torture porn on the red roy disc
    A sweet kiss of liquid modernity
    We have no time for your mistakes
    Dial
    Search
    Accept

    "Here, you have to run as fast as you can to stay in the same place."

    You’re too blurry my friend
    You’re too slow
    You’re too predictable
    Too below
    This is all I can hear in my mind
    When I try to believe
    I’ll stand the pace of this run

    Breathe in
    Breathe out

    It’s just another day of my life
    Dial
    Search
    Accept

    To po prostu kolejny dzień mojego życia
    Kraina czarów w wysokiej rozdzielczości
    Przeklinam słońce
    Zwlekając się z łóżka
    Mam nadzieję, że wczoraj
    Nie minął mój termin ważności

    Brutalna przemoc na czerwonym nośniku
    Słodki pocałunek płynnej nowoczesności
    Nie mamy czasu na Twoje błędy
    Wykręć
    Wyszukaj
    Zatwierdź

    „Tutaj, musisz biec tak szybko jak potrafisz, by zostać w tym samym miejscu”

    Jesteś zbyt niewyraźny
    Jesteś zbyt powolny
    Jesteś zbyt przewidywalny
    Za bardzo z tyłu 
    To wszystko, co słyszę w swojej głowie
    Kiedy próbuję uwierzyć
    Że wytrzymam tempo tej gonitwy

    Wdech
    Wydech

    To po prostu kolejny dzień mojego życia
    Wykręć
    Wyszukaj
    Zatwierdź

  • Utworzono .

Out of Myself

  • Tracklist: SIDE A

    1. The Same River 12:01
    2. Out Of Myself 03:44
    3. I Believe 04:15
    4. Reality Dream 06:15 (instrumentalny)

    SIDE B

    1. Loose Heart 04:51
    2. Reality Dream II 04:45 (instrumentalny)
    3. In Two Minds 04:39
    4. The Curtain Falls 07:59
    5. OK 04:47

  • Details:

    Mariusz Duda: To dla mnie bardzo osobisty album. Z trzech powodów.
    Po pierwsze - kolejny raz wstąpiłem do rzeki o nazwie "rock progresywny" (nie wnikając w szczegóły wąskiego i szerokiego znaczenia tego terminu). I chociaż mój poprzedni zespół nie był mistrzostwem świata to jednak poświęciłem mu kawałek swojego życia rezygnując wtedy z wielu rzeczy. Nie wyszło i obiecałem sobie, że zbyt szybko się w tego typu klimaty muzyczne bawić nie będę. W przypadku Riverside zaryzykowałem ponownie. No i cóż.... nie ukrywam, że była to najlepsza decyzja jaką podjąłem :))) A nasza pierwsza płyta to dla mnie osobiście doskonałe jej podsumowanie.
    Po drugie - "Out of Myself" jest jakby zamknięciem pewnego okresu w moim życiu. Ukoronowaniem ponad dziesięciu lat dojrzewania, szukania i dochodzenia metodą prób i błędów do pewnych wniosków. Jest efektem - w tej części do której się przyczyniłem - pewnego, nabytego na przełomie tych wszystkich lat doświadczenia. Dowodem na to, że jak się chce to można.
    Po trzecie - samo tworzenie muzyki, a później i jej nagrywanie, było dla mnie w tamtym okresie czymś niesamowitym. Nie jestem w stanie opisać tego słowami. To był chyba efekt zetknięcia czterech różnych światów, czterech różnych charakterów i temperamentów. Słucham sobie tego czasami i przypominają mi się momenty jak skakaliśmy z radości na próbach. Cholera, nigdy tego nie zapomnę...
    Lubię tę płytę. I cieszę się, że - przy okazji rozmów o nowym materiale - poprzeczka jest na wysokości mojego czoła.

    Piotr Grudziński: Nie wiem czy to normalne, ale ja naprawdę lubię słuchać tej płyty. Odnoszę wrażenie, że gdybym nie był jej współtwórcą równie często bym jej słuchał. Cieszę sie, że w końcu udało nam sie ją wydać, cieszę się, że płyta została dobrze przyjęta i cóż... teraz nie pozostaje nic innego jak pracować nad tym, żeby druga płyta była równie udana.

    Piotr Kozieradzki: Ufff... nareszcie!! Po strasznie męczącej i pracowitej końcówce zeszłego roku, udało się ją wypuścić na rynek. Wszystkie nasze plany odnośnie daty wydania, okładki i tłoczni się ziściły. Mamy ją w ręku!!! Planowaliśmy zrobić dobry prezent pod choinkę i tak się stało. Premiera 22 grudnia!! Wszystko, co mogę powiedzieć na temat naszego debiutu, to że jestem szczęśliwy i dumny, że jest. "Out Of Myself" była najbardziej oczekiwaną płytą jaką nagrałem przez te kilkanaście lat mojej tzw "kariery muzycznej". Nasze oczekiwania odnośnie płyty były dużo mniejsze od tego co sie z nią dzieje w Polsce i na świecie. Czas na podbój tego co jeszcze przez nas nie podbite czyli... zachód!!! Początek jest już za nami. Druga płyta będzie lepsza i dojrzalsza!

    Wyobraźcie sobie, że kolejny raz bierzecie się za coś, co wcześniej zupełnie wam nie wyszło. Załóżmy jednak, że jesteście już raczej dorośli i sprawa nie dotyczy kolejnego podejścia do sklejania modelu trójmasztowca ani pobicia rekordu świata w sztafecie 4 x 100 metrów. Wyobraźcie sobie, że jesteście raczej wrażliwymi istotami i sprawa dotyczy tzw. sfer emocjonalnych. Chociaż z tego co wiem u niektórych sklejanie trójmasztowca wzbudza nie lada emocje.

    Wyobraźcie więc sobie, że pewnego razu ponownie postanawiacie wziąć się za coś, czego poprzednie fiasko wpędziło was w taką depresję, że straciliście radość życia a miejscami nawet jego sens. Dlaczego to robicie? Dlaczego znowu się w to pakujecie? To akurat nie jest istotne - wymyślcie sobie tysiąc powodów - istotny jest sam fakt, że w waszym życiu ponownie pojawia się coś lub ktoś czego / kogo nie mieliście raczej nadziei - z racji wspomnianej wcześniej depresji - zbyt szybko kolejny raz oglądać, spotykać czy doznawać. A jednak stało się. Używając niezbyt oryginalnej przenośni powiedzmy sobie, że ponownie wchodzicie do tej samej rzeki, do której - jak mawiają - nikt dwa razy wejść nie może. Prawdopodobnie tak jest, wy jednak wchodzicie i macie kompletnie gdzieś, jak mawiają inni...

    Wyobraźcie sobie również, że w tej historii nie istnieje happy end. Bo fakt, że wszyscy najbliżsi dookoła życzyli wam jak najlepiej i ogólnie "fajnie by było gdyby tym razem się udało", można sobie wsadzić głęboko. Znowu dostajecie od życia w mordę. Tym razem tak bardzo, aż zachłystujecie się własną krwią. Ponosicie klęskę po raz drugi. Klęskę sromotną i z hukiem. Klęskę, która zakrawa już nie tylko na kolejną depresję, ale raczej na jeden z tych momentów, kiedy to siedząc na podłodze z początkami choroby sierocej testujecie wzrokiem, czy stary poczciwy żyrandol nie oberwie się przypadkiem pod waszym ciężarem.

    Wyobraźcie sobie na koniec, że nagle, ni stąd ni zowąd, całe to uczucie beznadziei i przygnębienia po prostu w was znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tak zwyczajnie. Zupełnie jakby ta kolejna klęska zamiast was dobić - uzdrowiła. "Bach" i jesteście uwolnieni od tego "ja", które do tej pory nie pozwalało wam normalnie żyć. Czujecie, że jesteście w stanie zaakceptować swoje smutki i żale, i że w sumie może być wam z nimi całkiem dobrze. Czujecie, że nie straszne wam są kolejne porażki.

    O tym jest ta płyta. O uwolnieniu się od swoich "czerni" i pogodzeniu się z nimi. O uwolnieniu się od siebie i... pogodzeniu się ze sobą. O czerpaniu siły z porażki. O zrozumieniu.

  • Size: 12''
  • Speed: 33 rpm
  • Weight: 180g
  • Release Date: 24 marca 2009
  • Release date, type: (2009, LP)
  • Label: Primal Vinyl Records (PVR0003LP), Inside Out (IOMLP 572)
  • Music: Riverside
  • Lyrics: Mariusz Duda
  • Recording: Jacek Melnicki, DBX Studio 2003
  • Mix: Magda i Robert Srzedniccy, Serakos Studio 2003
  • Mastering: Grzegorz Piwkowski - Higendaudio
  • Production: Riverside
  • Band Photos: Sylwia Prach
  • Illustration, Design & Layout: Travis Smith @ Seempieces
  • Guests: Krzysztof Melnicki - puzon w utworze "OK"
  • Related Articles: Out Of Myself
  • Lyrics Full:

    The Same River

    The Same River Ta sama rzeka

    Part I (instrumental)

    Part II (instrumental)

    Part III (Again)

    /she/

    I stay... I swear... I am... I can...

    Please take a walk with me
    Let me know - Am I to blame?

    As you know
    I've always loved you and I know I will always love...

    Part IV (I am)

    I am your fear, hope
    I am your grief, joy
    I am your deed, word
    I am your hate, love

    I know... I can... Wanna stay...

    Część I (instrumentalna)

    Część II (instrumentalna)

    Część III (Jeszcze raz)

    /ona/

    Zostaję... przyrzekam... jestem... mogę...

    Proszę, przejdźmy się razem
    Powiedz, czy to ja zawiniłam?

    Przecież wiesz,
    że zawsze cię kochałam i wiem, że zawsze będę kochać

    Część IV (Jestem)

    Jestem twoim strachem, nadzieją
    Jestem twoim smutkiem, radością
    Jestem twoim czynem, słowem
    Jestem twoją nienawiścią, miłością

    Wiem, że mogę... Chcę zostać...

  • Utworzono .

Reality Dream

  • Tracklist:
    SIDE A

    1. The Same River 11:31
    2. Volte-Face 08:47

    SIDE B

    1. Out Of Myself 03:39
    2. I Turned You Down 05:05
    3. Rainbow Box 03:36
    4. 02 Panic Room 04:09

    SIDE C

    1. Parasomnia 07:45
    2. Before 06:08
    3. The Curtain Falls 09:38

    SIDE D

    1. Reality Dream III 05:01 (instrumentalny)
    2. Ultimate Trip 13:46

  • Size: 12"
  • Speed: 33 rpm
  • Weight: 180g
  • Release Date: 10 grudnia 2008
  • Release date, type: (2008, LP)
  • Music: Riverside w utworze Back To The River - cytat muzyczny pochodzi z utworu 'Shine On You Crazy Diamond' zespołu Pink Floyd.
  • Lyrics: Mariusz Duda
  • Recording: Maciej Mularczyk w Toya Studios
  • Production: Riverside oraz Magda i Robert Srzedniccy
  • Photos: Rafał Nowakowski, Katarzyna Kusztelak
  • Illustration, Design & Layout: Travis Smith @ Seempieces
  • Related Articles: Reality Dream, Reality Dream
  • Utworzono .

Reality Dream

  • Tracklist:
    CD 1
    1. The Same River 11:31
    2. Out Of Myself 03:39
    3. Volte-Face 08:47
    4. Rainbow Box 03:36
    5. 02 Panic Room 04:09
    6. I Turned You Down 05:05
    7. Reality Dream III 05:01 (instrumentalny)
    8. The Curtain Falls 09:38
    CD 2
    1. Parasomnia 07:45
    2. Second Life Syndrome 16:13
    3. Back To The River 06:15 (instrumentalny)
    4. Conceiving You 03:39
    5. Before 06:08
    6. Ultimate Trip 13:46
  • Duration: 51:20 / 39:59
  • Release Date: 26 listopada 2008
  • Release date, type: (2008, CD)
  • Music: Riverside w utworze "Back To The River" – cytat muzyczny pochodzi z utworu "Shine On You Crazy Diamond" zespołu Pink Floyd.
  • Lyrics: Mariusz Duda
  • Recording: Maciej Mularczyk w Toya Studios
  • Production: Riverside oraz Magda i Robert Srzedniccy
  • Photos: Rafał Nowakowski, Katarzyna Kusztelak
  • Illustration, Design & Layout: Travis Smith @ Seempieces
  • Related Articles: Reality Dream, Reality Dream
  • Utworzono .