Najbliższe plany Mariusza Dudy

poniedziałek, 17 październik 2016

Najbliższe plany Mariusza Dudy

Październik jest jednym z moich ulubionych miesięcy. Jeszcze nie jest tak paskudny jak listopad, ale i nie jest już wrześniem, który zawsze przypomina mi o tym, że starzeję się i przemijam. W październiku kupuję dużo zeszytów, takich w twardych okładkach z czystymi kartkami, i robię plany na najbliższy rok, dwa, trzy. W październiku też dopada mnie tzw. dobra refleksja, bo podsumowuję sobie pewne rzeczy i przeglądam te wcześniejsze, już pobazgrane i pomięte – przeszłe plany przyszłe. W teraźniejszości.

Ten 2016 r. przerobił mnie trochę na miazgę. Piotrek w lutym. Tato w maju. Dodatkowe personalne rzeczy po drodze. Jakimś cudem udało się jednak przetrwać, doprowadzić do ukończenia wielu wcześniejszych planów i wciąż trzymać fason. Dużo się tego dzieje, pozwólcie więc, że i sobie, i Wam jakoś to zbiorę w całość, a przy okazji trochę poukładam w swojej głowie.

Riverside

Zespół jest już trio. Wydaliśmy oświadczenie, bo wiem, że damy radę to pociągnąć. Będziemy tworzyć kolejny album w następnym roku. Na spokojnie. Zanim się jednak za to zabierzemy, to powiem tylko tyle – zrobię wszystko, żeby serce i dusza w muzyce Riverside pozostały na swoim miejscu. Udało się wydać „Love, Fear and the Time Machine” w wersji 5.1, uda się i wydać „Eye of the Soundscape”. Premiera już za chwilę – dokładnie 21 października. Cieszę się z tego albumu z wielu powodów (o tym w oddzielnym komentarzu już w okolicach wydania). Uda się też wydać naszą biografię „Sen w wysokiej rozdzielczości”. Maurycy Nowakowski odwalił kawał świetnej roboty, przede wszystkim zmobilizował nas, żeby dokończyć wszystkie wywiady. Poodkrywaliśmy się w tej książce, ale skoro w naszej muzyce stawiamy na szczerość, to i tutaj szczerości nie zabraknie. Premiera w połowie listopada. Koncerty? Pod koniec lutego 2017 r. Riverside zagra swój pierwszy koncert po przerwie. Niedługo damy znać, co z biletami. To będzie niezwykle emocjonalne wydarzenie i chyba wszystkich nas solidnie przetrzepie, ale wierzę, że będziemy już na ten koncert gotowi.

Już niedługo swoją premierę będzie miał nowy videoklip przygotowany przez Sightsphere (to ci państwo od klipu do „Found”, tak więc spokojnie – jesteśmy w dobrych rękach :)). Będzie to obrazek do „Shine”, utworu pochodzącego z naszego – jeszcze raz przypomnę – najnowszego, podwójnego i całkowicie instrumentalnego albumu, który zawsze chcieliśmy mieć w naszej dyskografii. Patrzę właśnie na niego i muszę Wam powiedzieć, że to piękna rzecz.

Meller Gołyźniak Duda

Maciej Meller – gitara, Maciej Gołyźniak – bębny i Mariusz Duda – bas i wokal. Nazwaliśmy się „Meller Gołyźniak Duda”, bo nazwa jakoś nie mogła się nam wymyślić ;) Co to jest? To jest projekt, do którego trzy lata temu zaprosił mnie Maciek Meller, z którym znamy się jeszcze z czasów Xanadu i Deep River. Zgodziłem się na udział, ale co chwilę zawalałem terminy. Najpierw nie mogłem, bo kończyłem nowe Lunatic Soul, potem nie mogłem, bo kończyłem nowe Riverside, potem nie mogłem, bo mi wszyscy poumierali i jakoś nie miałem ochoty. W końcu się jednak udało i płyta „Breaking Habits” wychodzi 18 listopada tego roku. To zupełnie inny muzyczny świat. Bardzo rockowe, brudne, żywe granie. Płytę nagraliśmy na setkę, później tylko dograłem wokale. Wydaje ją Rockserwis i Piotr Kosiński. Więcej informacji na facebookowej stronie zespołu.

mellergolyzniakduda.com

Lunatic Soul

Wiem, że wrzucałem już zdjęcia ze studia. Były też lakoniczne informacje na różne tematy, ale jeszcze żadnego konkretu. Wciąż na konkrety jest za wcześnie, ale chyba mogę już powiedzieć tyle: piąty album Lunatic Soul ukaże się wiosną 2017 r. W kwietniu lub maju. Nie wiem jeszcze dokładnie kiedy. Płyta ma już tytuł i wiem, że będzie to bardzo intymna i bardzo potężna rzecz. Przy okazji będzie to najdłuższy album, jaki kiedykolwiek nagrałem (naturalnie zaraz po EOTS). Mam już tytuł, ale nie będę go jeszcze zdradzał. Mam już temat – i ten zdradzić mogę. Płyta będzie o tym, jak poradzić sobie po stracie bliskiej osoby. Nie będzie o taplaniu się we własnym nieszczęściu – będzie o tym, jak ponownie stanąć na nogi. Potrzebuję pozytywnego przesłania. A więc niby znowu temat o śmierci (jak i cały LS), ale od tej drugiej strony. Nowy Lunatic zmienia trochę formułę, będzie bardziej elektroniczny, jeszcze bardziej... alternatywny (?), i najbardziej ze wszystkich odważny muzycznie. Zaryzykuję, że nawet najodważniejszy muzycznie ze wszystkich moich dotychczasowych płyt. Będzie to zdecydowanie nowe rozdanie. Zwykle tworzyłem „Lunatiki” pomiędzy płytami Riverside, pomiędzy trasami koncertowymi. W tym roku, ponieważ odwołaliśmy wszystkie koncerty, miałem czas, żeby bardziej wszystko przemyśleć. Nowy Lunatic Soul będzie bardzo bogatym muzycznie albumem i chyba najbardziej emocjonalnym w dorobku.

lunaticsoul.com

***

Nie ma nic piękniejszego w byciu muzykiem, niż możliwość tworzenia własnych muzycznych światów. W granicach rozsądku i należytej estetyki, wiem, że można mieć ich kilka. Tworzyć coś z niczego, ubierać w różne kolory i barwy, segregować, kolekcjonować. Umieszczać sobie na półce takie światy paradoksów, z jednej strony pozbawione barier i wyznaczników, z drugiej jak najbardziej poukładane. Zaplanowanie pewnych rzeczy na dwa, trzy, dziesięć lat do przodu, spojrzenie na pewne sytuacje z szerszej i dalszej perspektywy pozwala tworzyć światy ponadczasowe, bardziej wartościowe. Chciałbym tworzyć coś takiego. Coś, co ma znaczenie. Co pomaga nie tylko mnie, ale i innym.
Dziękuję więc wszystkim za wiarę i lojalność. Za zainteresowanie, za bycie przy mnie. Dzięki Wam wciąż mogę tworzyć i czuć, że nie robię tego tylko dla siebie. Dzięki Wam październik jest z roku na roku coraz lepszym miesiącem, a ja jak głupi jaram się kolejnymi planami na przyszłość, kupuję te durne zeszyty i autentycznie czuję, że mimo wszystko, mimo tego całego posraństwa naokoło, życie jest naprawdę piękne.

Mariusz

zdjęcie: Oskar Szramka

Solowy projekt Michała Łapaja

środa, 05 październik 2016

Solowy projekt Michała Łapaja

Moi Drodzy,

Zespół Riverside od zawsze był moim muzycznym domem. Już od pierwszej próby z chłopakami w 2003 roku wiedziałem, że dołączyłem do ludzi, którzy mają ten sam cel w życiu, tyle samo siły i tę samą wrażliwość muzyczną, jakiej zawsze oczekiwałem będąc w zespole. Spojrzałem w przeszłość i ujrzałem wspaniale spędzony czas z przyjaciółmi nie tylko w studiu, ale i na próbach, trasach, koncertach, a także i poza nimi. To była ciężka, ale przyjemna praca, jednak ta kładka po której razem szliśmy się zachwiała.

Ostatnie wydarzenia pokazały, że życie, to ciekawy zawodnik, który czasem zaskakuje nas i atakuje ze stron, z których nikt by się nie spodziewał. Szach..., ale nie mat. Podjęliśmy decyzję, że mimo zmian trzymamy się razem i dalej będziemy robić to, co robimy.

Ten czas popchnął mnie do stworzenia pewnej muzycznej odskoczni od tego, co do tej pory robiłem. Do tego muzycznego domu dobudowuję pewną część. Moją część, w której będę tworzył swój własny, muzyczny świat - mój projekt solowy. Pomysł na tę własną drogę rodził się w mojej głowie już od dawna. Potrzebowałem czasu, żeby do tego dojrzeć, ustalić kierunek i złożyć wszystko w jedną całość. Jutro wchodzę do studia.

Co to będzie? Na pewno znajdzie się tam miejsce dla tej ambientowej części mojej duszy, będzie przestrzennie i melodyjnie. Więcej tajemnic będę odkrywał kawałek po kawałku, a póki co zostawiam to Waszej wyobraźni.
Wszystkie zwierzenia związane z nowym, rodzącym się projektem oraz moją aktywnością jako muzyka, będą się pojawiać na nowo powstałej oficjalnej stronie facebook.com/michallapajofficial na którą Was zapraszam.

Michał
fot. paulina kimbar

"Where The River Flows" premierowy singiel z Eye Of The Soundscape

piątek, 30 wrzesień 2016

21 października ukazuje się najnowszy album Riverside „Eye Of The Soundscape”. Będzie to kompilacja utworów instrumentalnych, zawierająca ponad 30 minut premierowego materiału, ostatniego nagranego ze zmarłym na początku roku gitarzystą zespołu, Piotrem Grudzińskim. Już dzisiaj możemy posłuchać nowego utworu "Where The River Flows", ponad dziesięciominutowej kompozycji, która otwiera najnowszy album zespołu.

Mariusz Duda tak opowiada o premierowym utworze:
"Ten utwór pokazuje czym jest nowa płyta Riverside. Długie, przestrzenne kompozycje i połączenie elektroniki z muzyką organiczną. "Where the River Flows" to idealne wprowadzenie do naszego ambientowego i instrumentalnego świata. Jeden z czterech ostatnich utworów, w których zagrał Grudzień. Kiedyś zapewne wszyscy spotkamy się "Tam gdzie płynie rzeka"."

Szczegółowa tracklista wydawnictwa "Eye of the Soundscape" wygląda następująco:

CD 1:
1. Where The River Flows (10:53)
2. Shine (4:09)
3. Rapid Eye Movement (2016 mix) (12:40)
4. Night Session - Part One (10:40)
5. Night Session - Part Two (11:35)

CD 2:
1. Sleepwalkers (07:19)
2. Rainbow Trip (2016 mix) (06:19)
3. Heavenland (04:59)
4. Return (6:50)
5. Aether (08:43)
6. Machines (03:53)
7. Promise (02:44)
8. Eye Of The Soundscape (11:30)

Album ukaże się w wersji 2CD mediabook oraz w wersji winylowej. Zamówienia na to wyjątkowe wydawnictwo można składać już dziś:
http://bit.ly/2ciLcNk

And there where three... again

czwartek, 22 wrzesień 2016

And there where three... again

Kochani,

Dziękując Wam jeszcze raz za Waszą przyjaźń i wsparcie w tym najtragiczniejszym dla nas okresie, chcielibyśmy oficjalnie ogłosić, że podjęliśmy decyzję co do naszej przyszłości.

Zdecydowaliśmy, że nie będziemy robili castingu na nowego gitarzystę. Tym samym przestajemy być kwartetem. Riverside od tego roku staje się trio. I w takim składzie będziemy przygotowywali nasz kolejny studyjny album. Zarówno w studiu, jak i na trasach koncertowych – jeżeli na nie powrócimy – będziemy korzystali z usług naszych przyjaciół i bliskich nam gitarzystów, z którymi się znamy i których lubimy. Ale główny skład będzie taki, jak na załączonym zdjęciu.

Tak – wiemy, że to już nie będzie ten sam zespół. Wiemy też, że dla wielu historia Riverside kończy się właśnie w tym miejscu i właśnie w tym roku, i że płyta „Eye of the Soundscape” będzie być może ostatnią, jaką nabędą. Wiemy, że są tacy, którzy nie wyobrażają sobie zespołu bez charakterystycznej gitary Piotra Grudzińskiego i że dla nich Riverside przestaje już istnieć. Ale nasza historia jeszcze się nie kończy. Bo Riverside, ze skazą, z blizną, z bagażem nowych życiowych doświadczeń, decyduje się, by przetrwać.

Znamy historię wielu zespołów, które przetrwały i osiągały sukcesy, mimo wszystko. My też chcemy być dowodem na to, że nie należy się poddawać i że można być inspiracją dla innych. Na tyle, na ile wystarczy nam sił, wciąż chcemy tworzyć i spotykać się z Wami tam, gdzie emocje są najintensywniejsze. Grudzień wciąż będzie obecny. Nie mamy zamiaru o nim zapominać. Jest częścią naszego życia. Ale żeby pamięć o nim przetrwała – musimy istnieć. Chcemy tego. Wyruszamy więc w kolejną podróż i dziękujemy wszystkim, którzy zechcą do nas dołączyć.

Najbliższe plany?
W następnym roku zaczniemy pracować nad nowym albumem. Naznaczony okolicznościami będzie zapewne powrotem do mocniejszego i bardziej intensywnego brzmienia. Zanim to jednak nastąpi - w lutym 2017 roku, w rocznicę śmierci Piotra, chcielibyśmy zagrać nasz pierwszy po przerwie koncert. Koncert specjalny, podczas którego chcielibyśmy zagrać z gośćmi, z przyjaciółmi. Dla Piotra, dla nas. Dla Was. Chcemy, by nasza muzyka była tego dnia na pierwszym planie i żeby to ona przemawiała przede wszystkim. Więcej szczegółów podamy w kolejnych tygodniach.

Rzeka nigdy nie będzie już taka sama, ale to wcale nie znaczy, że musi przestać płynąć.

Z poważaniem

Mariusz Duda, Piotr Kozieradzki, Michał Łapaj

(zdjecie: Oskar Szramka)

Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości

wtorek, 20 wrzesień 2016

Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości

Biografia "Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości", autorstwa Maurycego Nowakowskiego ukaże się w listopadzie 2016. Okładkę zaprojektował Travis Smith (m.in. Riverside, Katatonia, Opeth, Eluveitie, Anathema, King Diamond).

O książce:

Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości” – pierwsza oficjalna biografia jednego z najbardziej zjawiskowych polskich zespołów rockowych.

Piętnastoletnia historia Riverside to sukcesywna wspinaczka po drabinie rockowej kariery. Trudna droga muzyczna Mariusza Dudy, Piotra Grudzińskiego, Piotra Kozieradzkiego i Michała Łapaja jest jeszcze dłuższa. Wiodła od prowincjonalnych kapel i metalowego podziemia, aż po kontrakt z dużą firmą nagraniową i konsekwentnie umacniany międzynarodowy sukces. W 2003 roku Riverside był fanaberią zapalonej grupki entuzjastów rocka progresywnego, dziś jest to zasłużony szyld uwielbiany nie tylko w Polsce, ale także w kilkunastu innych krajach na całym świecie.

Sen w wysokiej rozdzielczości” to szczegółowa biografia dokumentująca drogę przebytą przez Riverside. Krok po kroku pokazująca metody działań twórczych i organizacyjnych zespołu, szczegółowo analizująca wszystkie albumy grupy oraz relacjonująca trasy koncertowe. Autor książki, Maurycy Nowakowski (powieściopisarz i biograf), nie tylko wnikliwie na bieżąco śledził działalność zespołu, ale przede wszystkim w ostatnich latach odbył kilkadziesiąt długich, szczerych rozmów z muzykami Riverside. Biografię oparł właśnie o wiedzę pochodzącą z tych wywiadów, dzięki czemu powstała książka obalająca wiele mitów i rzucająca nowe światło na kolejne etapy historii Riverside, wypełniona szczerymi i nigdy wcześniej niepublikowanymi wypowiedziami. „Sen w wysokiej rozdzielczości” to książka bardzo autentyczna, w której muzycy zdradzają wiele tajemnic z życia prywatnego, jak i twórczego warsztatu zespołu oraz kontrowersyjnych szczegółów wyboistej drogi muzycznego sukcesu.

Riverside - "Eye of the Soundscape" tracklista!

czwartek, 01 wrzesień 2016

Riverside -

"Eye of the Soundscape" - 13 instrumentalnych, eksperymentalnych i nastrojowych kompozycji, w tym utwory wcześniej wykorzystane jako materiał bonusowy na "Shrine of New Generation Slaves" i "Love, Fear and the Time Machine", rarytasy z 2007/2008 (nowy miks Rapid Eye Movement i Rainbow Trip) oraz cztery nowe kompozycje ("Where The River Flows", "Shine", "Sleepwalkers" i "Eye of the Soundscape" - ponad 30 minut nowej muzyki).

Album będzie dostępny jako 2CD-Mediabook, 3LP (z 2CD jako bonus) oraz dostępny do pobrania w formie cyfrowej.

CD 1:
1. Where The River Flows (10:53)
2. Shine (4:09)
3. Rapid Eye Movement (2016 mix) (12:40)
4. Night Session - Part One (10:40)
5. Night Session - Part Two (11:35)

CD 2:
1. Sleepwalkers (07:19)
2. Rainbow Trip (2016 mix) (06:19)
3. Heavenland (04:59)
4. Return (6:50)
5. Aether (08:43)
6. Machines (03:53)
7. Promise (02:44)
8. Eye Of The Soundscape (11:30)

***

Winyl:
A:
1. Where The River Flows (10:51)
2. Shine (04:08)
3. Sleepwalkers (07:18)
B:
1. Rapid Eye Movement (2016 Mix) (12:40)
2. Rainbow Trip (2016 Mix) (06:19)
C:
1. Night Session - Part One (10:40)
2. Night Session - Part Two (11:30)
D:
1. Heavenland (04:59)
2. Return (06:51)
3. Aether (08:43)
E:
1. Machines (03:54)
2. Promise (02:44)
3. Eye Of The Soundscape (11:33)
F:
Grafika (Bez muzyki)

Data wydania: 21.10.2016
Więcej informacji wkrótce.

„Eye of the Soundscape” - nowa płyta Riverside!

sobota, 13 sierpień 2016

Już 21 października 2016 roku ukaże się nowy album Riverside, pierwszy instrumentalny, będący kompilacją utworów z lat 2007-2015 oraz nowych utworów nagranych na początku 2016.

O kulisach powstania albumu mówi Mariusz Duda:

Czułem, że szósty album Riverside - ”Love, Fear and the Time Machine" będzie być może ostatnim rozdziałem pewnej historii. Że następne płyty mogą mieć już inne brzmienie, inny charakter... Nasze trzy ostatnie albumy nazwałem nieoficjalnie „trylogią tłumu”. Tytuł kolejnego zawsze zwiększał się o jedno słowo - cztery, pięć, sześć. Sześć to już wystarczająco długi tytuł, pomyślałem, taki na koniec... Przed rozpoczęciem nowego rozdania, być może „nowej trylogii”, zamarzył mi się jeszcze jeden album, taki uzupełniający. Taki pomiędzy. Taki, jaki zawsze chcieliśmy nagrać. To nie byłaby tylko nowa muzyka, ale w naszym przypadku i w takim zestawieniu byłaby to na pewno nowa jakość, bo takiej płyty jeszcze nie mieliśmy.

Nazbierało nam się tego wszystkiego przez lata, zwykle pojawiało się na bonusowych dyskach. Wiem, że niektórzy słuchacze nawet do dzisiaj nie dotarli do tych dźwięków i nie zdają sobie sprawy, że Riverside praktycznie od początku istnienia eksperymentuje z ambientem i progresywną elektroniką. A to przecież część naszego muzycznego DNA. Postanowiliśmy, że zrobimy kompilację wszystkich naszych instrumentalnych i ambientowych utworów i wydamy je w tym roku jako pełnoprawne wydawnictwo. Niektóre zmiksujemy ponownie, żeby lepiej brzmiały, przede wszystkim jednak dodamy zupełnie nowe kompozycje.

Zamknęliśmy się na początku roku w studiu i zaczęliśmy komponować. Pracowaliśmy z uśmiechami na twarzy i autentyczną „podjarką”, wiedząc, że tym razem nie szykuje nam się jakiś kolejny bonus czy dodatek do czegoś „większego”, tylko pełnoprawny album właśnie z taką muzyką – pełną przestrzeni, transu, melodii i dużej dawki elektroniki. Jeszcze dzień wcześniej dostałem SMS-a od Grudnia: „Naprawdę nie mogę się doczekać tej płyty, zawsze marzyłem, żeby Riverside wydało właśnie taki album”.

Skończył się pewien rozdział naszej historii. Album nabiera w tej chwili zupełnie innego znaczenia. To ostatnia płyta nagrana z Grudniem. Ostatnia wspólna podróż. Nie mogło być więc innej dedykacji niż ta, która znajdzie się na tej płycie.

Album „Eye of the Soundscape” ukaże się w wersji 2CD Mediabook i 3LP 21 października 2016 dzięki firmie Mystic Production oraz Inside Out.

Twórcą szaty graficznej jest współpracujący z zespołem amerykański grafik Travis Smith (Opeth, Katatonia). Okładkę albumu możemy poznać już dzisiaj.

Warto przypomnieć, że 22 lipca swoję premierę miała też nowa wersja albumu „Love, Fear and the Time Machine” - pierwsze w historii zespołu wydawnictwo 5.1 surround, które jest już dostępne w sprzedaży.

Więcej szczegółów na temat „Eye of the Soundscape” już niebawem.

Plany na resztę 2016 roku

niedziela, 17 lipiec 2016

Plany na resztę 2016 roku

Witajcie,

Mijają kolejne miesiące. Wspomnienia mieszają się z nowymi perspektywami, kolejnymi pytaniami o przyszłość zespołu, ale przede wszystkim realizacją naszych planów. Poniżej - trochę w ramach przypomnienia, trochę zaakcentowania, że wciąż istniejemy - garść informacji o planach Riverside na rok 2016.

Już 22 lipca 2016 roku, dzięki firmie Inside Out, ukaże się nasze pierwsze wydawnictwo w formacie 5.1 surround. Album „Love, Fear and the Time Machine” doczekał się bowiem specjalnego wydania CD + DVDA, na którym oprócz wersji 5.1 surround będzie można usłyszeć również wersję „hi-res stereo 24”, suplement muzyczny - „Day Session” (także w formacie „hi-res stereo 24”) oraz obejrzeć teledysk do utworu „Found” oraz trzy video trailery. Specjalną edycję albumu można już zamawiać w przedsprzedaży na stronach wydawcy.

Po wakacjach szykują się dwa kolejne wydawnictwa. Jedno muzyczne, drugie książkowe.

21 paździerbnika 2016 roku, dzięki Inside Out oraz Mystic Production, ukaże się dwupłytowy album "Eye of the Soundscape" zawierający kompilację wszystkich naszych utworów instrumentalnych. Ponad sto minut muzyki znajdzie się na fizycznym nośniku w wersji mediabook 2CD oraz 3LP. A na nich między innymi: nowe miksy utworów z lat 2007/2008, „bonusy” do dwóch ostatnich płyt oraz najnowsze, niepublikowane jeszcze utwory nagrane z Piotrem w styczniu i lutym 2016 roku.

Pod koniec tego roku ukaże się również nasza biografia, nad którą pracowaliśmy od ponad dwóch lat. Odpowiedzią na pytanie „czy nie za wcześnie na takie wydawnictwo” niech będzie stwierdzenie, że gdybyśmy nie zdecydowali się na taki ruch, wielu wypowiedzi nie poznalibyśmy już nigdy. Na razie planujemy wydanie biografii jedynie w języku polskim. Nie wiemy czy znajdzie się wydawca zagraniczny i czy będzie takie zainteresowanie w przyszłości, ale naturalnie jeśli tak się stanie - nie będziemy mieli nic przeciwko temu :)

Każdy z nas zajmuje się w tej chwili również swoimi indywidualnymi projektami muzycznymi i okołomuzycznymi, o których więcej w oddzielnych newsach.

Po wakacjach odkryjemy kolejne karty dotyczące naszej przyszłości. Bądźcie z nami. A w to lato życzymy Wam dużo wypoczynku, spokoju i oczywiście jak najczęstszego obcowania z naszą muzyką :)

R.

Specialna wersja "Love, Fear and the Time Machine" w 5.1 już w Lipcu!

piątek, 24 czerwiec 2016

Specialna wersja

Mamy przyjemność ogłosić wydanie wersji 5.1 naszego albumu "Love, Fear and the Time Machine" (2015). Ta specjalna wersja ukaże się na całym świecie za pośrednictwem naszego długoletniego partnera Inside Out Music 22 lipca 2016 jako digipak CD + DVD z nieco zmodyfikowanej oprawie graficznej przygotowanej przez Travisa Smitha.

Bonus DVD to hybryda (DVD-AV), która ma płyty sesji DVD-Audio i DVD-Video na tej samej płycie. DVD-A (tylko dźwięk!) zawiera płytę główną i "Day Session" w bezstratnym stereo 24bit, jak również główny album jako MLP 5.1 24bit.

DVD-V zawiera główną płytę i "Day Session" w bezstratnym stereo 24bit, jak również główny album 24bit DTS 5.1 oraz 4 filmy (3 teasery albumu i promocyjny klip "Found".)

Mix 5.1 - Bruce Soord
Stereo Mix - Magda i Robert Srzedniccy

***

Dysk 1 / CD (60:32):
"Love, Fear and the Time Machine":
1. Lost (Why Should I Be Frightened By a Hat?) (05:51)
2. Under the Pillow (06:47)
3. #Addicted‬ (04:52)
4. Caterpillar and the Barbed Wire (06:56)
5. Saturate Me (07:08)
6. Afloat (03:11)
7. Discard Your Fear (06:42)
8. Towards the Blue Horizon (08:09)
9. Time Travellers (06:41)
10. Found (The Unexpected Flaw of Searching) (04:03)

Dysk 2 / DVD-AV (96:35);
"Love, Fear and the Time Machine":
1. Lost (Why Should I Be Frightened By a Hat?) (05:51)
2. Under the Pillow (06:47)
3. #Addicted (04:52)
4. Caterpillar and the Barbed Wire (06:56)
5. Saturate Me (07:08)
6. Afloat (03:11)
7. Discard Your Fear (06:42)
8. Towards the Blue Horizon (08:09)
9. Time Travellers (06:41)
10. Found (The Unexpected Flaw of Searching) (04:03)

"Day Session":
1. Heavenland (04:59)
2. Return (06:49)
3. Aether (08:43)
4. Machines (03:53)
5. Promise (02:43)

"Wideo":
1. Love (Trailer) (01:38)
2. Fear (Trailer) (01:58)
3. Time Machine (Trailer) (01:07)
4. Found (Video Clip) (04:06)

Przedsprzedaż Riverside - Love, Fear and the Time Machine 5.1 surround version dostępna na stronach:
- http://smarturl.it/LFTM5.1IOMshop
- http://www.mystic.pl/plyty_cd,25110.htm
- http://smarturl.it/LFTM5.1amazon

...

piątek, 25 marzec 2016

...

To zdjęcie zostało zrobione tuż przed ostatnim koncertem trasy „Love, Fear and the Time Machine Tour 2015” w warszawskiej Stodole. Dokładnie tak się czujemy – osieroceni. Od odejścia Piotrka minął miesiąc. Wiemy, że wielu z Was zastanawia się nad naszą przyszłością, nad naszymi planami.

W naszym oświadczeniu napisaliśmy, że odwołujemy wszystkie potwierdzone na ten rok koncerty – to oświadczenie podtrzymujemy, do końca roku Riverside nie zagra żadnego koncertu. Kontynuujemy jednak realizację naszych planów wydawniczych przewidzianych na rok 2016.

Wiele miesięcy temu, jeszcze przed śmiercią Piotrka, wspólnie zaplanowaliśmy wydanie jednego z naszych albumów w wersji 5.1 na późną wiosnę/lato 2016 r. oraz naszej kompilacji z utworami instrumentalnymi na jesień 2016 r. Przewidziane są plany indywidualne i gościnne występy u innych wykonawców. Od ponad dwóch lat trwają prace nad naszą biografią, która ukaże się pod koniec tego roku – nie spodziewaliśmy się, że będzie w niej dodatkowy rozdział, że zmieni się jej charakter.

Zawsze byliśmy jak rodzina, trzymaliśmy się razem i pielęgnowaliśmy to, by na scenie i poza nią tą rodziną być. Wielokrotnie pisaliśmy też o tym, że mamy najlepszych fanów na świecie. Nasz zespół nie istniałyby bez Was, bez waszego oddania i wszystkich emocjonalnych więzi, jakie przez lata udało nam się wspólnie miedzy sobą wypracować. Odzew i słowa wsparcia, jaki otrzymaliśmy od Was, przekroczył nasze najśmielsze wyobrażenia. Dziękujemy Wam za to z całego serca.

Czy Riverside przetrwa? Zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Bo w świecie cynizmu i hipokryzji, ciągłej niestabilności i zmian szybszych niż nasze myśli chcemy tworzyć coś, co jest stabilne, odwołuje się do najważniejszych wartości i po prostu ma znaczenie. I chcemy to tworzyć z Wami i dla Was, bo jak się okazuje, nasza rodzina jest znacznie, znacznie większa.