Second Life Syndrome - jelonka.com

Publikacja: 01 grudzień 2005
Autor: Andrzej Patlewicz
Ocena: brak

Zainteresowanie muzyką zespołu przeszło najśmielsze oczekiwania. Nazwa Riverside już wiele mówi polskim i zagranicznym słuchaczom. Zespół gościł w wielu audycjach także poza granicami kraju a ich wcześniejsze nagrania: "Loose Heart", "Out Of Myself" dotarły nawet na rockowe i nie tylko listy przebojów. "Out of Myself" doczekało się nawet swojego światowego wydania nakładem amerykańskiej firmy Laser's Edge, w zmienionej szacie graficznej autorstwa Travisa Smitha (twórca okładek Opeth, Katatonia, Anathema). Riverside zagrał też w 2004r. na swoim pierwszym zagranicznym koncercie podczas prestiżowego festiwalu Progpower w Baarlo w Holandii obok takich gwiazd jak: Devin Townshend, The Gathering. Właśnie tam został okrzyknięty największą niespodzianką festiwalu.

Po zakończonej sukcesem pierwszej europejskiej trasie koncertowej muzycy Riverside / Mariusz Duda (śpiew, bas, gitara akustyczna, Piotr Grudziński (gitara), Piotr Kozieradzki (perkusja), Michał Łapaj (instr. kl.) wydali mini - album "Voices In My Head" /Głosy w mojej głowie/, który spotkał się ze znakomitym odzewem, podobnie jak najnowsza ich płyta "Second Life Syndrome", która osiągalna jest w całej Europie. To niebywały sukces dla warszawskiego zespołu, który z płyty na płytę pnie się coraz wyżej. "Second Life Syndrome" to album na którym muzycy umieścili 9 utworów począwszy od "After" a skończywszy na "Before" a sam zespół robi prawdziwą furorę na scenie muzyki progresywnej. Podobnie jak w przypadku poprzedniej płyty "Out Of Myself" okładkę albumu zaprojektował Travis Smith.

Ramy jeszcze nie namalowanych obrazów to kontekst tekstowo/ dźwiękowy w którym poruszają się muzycy. Do każdego z nich można namalować zupełnie inny "muzyczny" pejzaż tak jak w przypadku "Volte - Face" czy "Conceiving You", który znacznie wcześniej ukazał się na specjalnym singlu. Momentami odnajdujemy w nim echa dawnego (też warszawskiego) Collage. W utworach Riverside jest znacznie więcej muzycznej przestrzeni co się wyczuwa w nagraniu tytułowym "Second Life Syndrome", w którym gitara odgrywa dominującą rolę. "Artificial Smile" pędzi ze znacznie większą siłą niczym europejski ekspres.

Mocno zarysowany wokal i przebijająca się momentami w rockowe rejony gitara to kolejna odsłona w "I Turned You Down". Podobnie dzieje się w "Reality Dream III". Po 12 sekundach w "Dance With The Shadow"(Tańcząc z cieniem) odzywa się delikatny głos, który zaprasza do muzycznego dialogu gitarę, która w Crimson'owski sposób nasączona jest poszczególnymi brzmieniami. Mariusz Duda śpiewa na pograniczu Davida Sylviana a Mikaela Akerfeldta (Opeth). Płytę zamyka nostalgiczna ballada "Before" w której współbrzmią wszystkie instrumenty a charakterystyczny dźwięk bębnów rozpędza całą maszynerię, gdzie każdy element tworzy odrębną całość. Obok tej płyty nie można przejść obojętnie.